A po co ci ten blog? (WB 3)

12:39 by

Moje przygody z blogowaniem zaczęły się jakoś w 2003 roku. Dawno temu. Nie pamiętam co było pierwsze: blog.pl czy jogger.pl, ale wiem, że to w tym drugim miejscu byłam dłużej i czułam się lepiej. Dlaczego? Bo było inne i trudne. Trudne dla kogoś kto wtedy nie miał za dużego pojęcia o Internetach. Trzeba było analizować, uczyć się i rozkminiać. Coś idealnego dla mnie.

Jogger pozwala Ci prowadzić dziennik internetowy. Bloguj, komentuj wpisy i otrzymuj powiadomienia przez Jabbera w komunikatorze internetowym. (http://jogger.pl/)
Jabber to standard, który umożliwił powstanie ogólnoświatowej sieci serwerów pozwalających na komunikację z milionami ludzi na całym świecie. Bazuje na zasadzie wymiany wiadomości w czasie rzeczywistym między dwoma dowolnymi punktami w Internecie, czyli mówiąc w prosty sposób pozwala na rozmowę z naszymi znajomymi za pomocą dowolnego komunikatora. (https://jabbi.pl/pomoc/co-to-jest-jabber/)

Nie pamiętam adresu joggerowego. Nie mogę się tam zalogować. Nie pamiętam już nawet jak to ustrojstwo działało. :) Ale pamiętam, że lubiłam pisać tamtego bloga i nawet miałam nie tak mało czytelników. A wrzucałam różne rzeczy – felietony, wiersze. 

Później nagle zachciało mi się przerwy by następnie przeprowadzić się (albo raczej zacząć od nowa) na blogspot.com i tu jestem od 2007 r. Blogów w tym miejscu miałam ileś i różnych. Nie zliczę, nie wiem, nie pamiętam. Adres zmieniał się często, ale ten obecny czyli http://dziekuje-za-wypowiedz.blogspot.com istnieje jakoś od 2013 r. i mimo, że stare wpisy wywaliłam to pozostał jeden – z 20.12.2007 r. Pierwszy.

Obecny blog powstał z bardzo prostej przyczyny. W kwietniu 2013 roku byłam w Japonii. Później przyszło lato, miałam wakacje, Luby wyjechał do rodziny, a mi się żyło średnio. Wpadłam wiec na pomysł pt. „przeżyjmy to jeszcze raz” czyli, że opiszę tę moją wycieczkę dzień po dniu dzięki czemu utrwalę sobie miejsca, fakty i nazwy. I tak zrobiłam. I nawet mnie wciągnęło! Z przerwami i w sposób nieregularny blog istnieje do teraz.

A co się we mnie zmieniło? Pisanie o Japonii na pewno zmusiło mnie do poszerzenia wiedzy na ten temat. Poza tym okazało się, że parę osób lubi mnie czytać i oglądać moje prace (to co uszyłam), a to na pewno wpłynęło na samoocenę. Poza tym zawsze lubiłam zabawy np. htmlem więc blogowanie dało mi też sporo rozrywki. No i poznałam parę ciekawych osób. :) Mam też swoje miejsce, w którym mogę pisać, co od czasu do czasu lubię

Nie powiedziałabym, że blog sam w sobie to moja pasja, że go kocham, uwielbiam i nic innego bym nie robiła. Ale… jako jedno z zajęć jest ok. :)



Lubisz to?
all rights reserved :) ®

6 komentarzy:

  1. Pisanie bloga na pewno zmienia - niezależnie czy to niezobowiązujące hobby, czy poważna misja :-) Czyli pozostaje mi tylko życzyć wytrwałości. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no niezłe masz doświadczenie w blogowaniu i różnych platformach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To przedostatnie zdanie - w pełni podzielam.
    Cieszę, że piszesz. Cieszę się, że mogę czytać i oglądać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania! <3 (Maniacy gramatyczni, reklamy, czytanie bez zrozumienia i hejty nie są mile widziane. :)