#‎100happydays‬

22:19 by

 http://www.100happydays.com/pl/

Od dłuższego czasu zabieram się za wzięcie udziału w tej akcji, ale nigdy moment nie jest odpowiedni. W związku z tym postanowiłam przestać
szukać właściwej chwili i po prostu zacząć. 

każdego dnia wrzuć zdjęcie tego, co sprawiło ci radość!
to może być cokolwiek, od spotkania z przyjacielem do bardzo smacznego ciasta w pobliskiej kafejce, od bycia w domu po ciężkim dniu po przysługę, jaką zrobiłeś nieznajomej osobie. 

Obawiam się trochę, że mi to nie wyjdzie. Nie dlatego, że nie będzie mi się chciało tylko dlatego, że albo zapomnę ... albo z powodu gorszego dnia uznam, że to durne i mam wszystko gdzieś. 

Postaram się jednak. 

Wydaje mi się, że takie poszukiwanie coraz to nowych przyjemnych rzeczy do sfotografowania może dobrze robić na psychikę. A mi się przyda trochę radości. :)

Zdjęcia postanowiłam wrzucać na instagram chociaż do tej pory prawie tego ustrojstwa nie używałam. Poza tym pewnie pojawiać się też będą na facebooku. :) Także wybaczcie dodatkowy spam, ale bez tego nie będzie motywacji. 

Poza tym zachęcam do przyłączenia się. Im więcej pozytywnych wibracji tym lepiej! 

Oto moje pierwsze zdjęcie:


A tu moje profile:

 instagram.com/bydzibydzi

 https://www.facebook.com/pages/Dzi%C4%99kuj%C4%99-za-wypowied%C5%BA/197566530421832




 
dziękuję za wypowiedź

all rights reserved :) ®




10 komentarzy:

  1. W sumie nie takie głupie. Niestety u mnie na razie raczej smutno w domu, ale to już inna para kaloszy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też ostatnio nie jest lekko i przyjemnie i dlatego wlasnie zabralam sie za ten projekt - na przekór, na siłę.

      Usuń
  2. Niestety moje otoczenie mi na to nie pozwala, są w moim w życiu pewni ludzie ( rodzina) która zawsze mi psuje humor, więc 100 dni to dla mnie coś czego bym w życiu nie osiągnęła chyba że przez 100dni się nie będę odzywać do nich.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale właśnie o to chodzi w tej akcji, żeby nauczyć się szukać drobnych przyjemności i umieć dostrzec chociaż coś malutkiego co przynosi radość - mimo, że ogólna sytuacja nie sprzyja. spójrz na insta na moje zdjęcia - cukierek, truskawka czyli drobiazgi. :)

      staram mimo, że różowe okulary już dawno zapodziałam.

      Usuń
  3. Ja raczej nie potrafie ;x
    Klikniesz u mnie w linki Sheinside? Odwdzięczam sie ♥
    www.greenpinkandcafe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. No, właśnie zdrowym podejściem jest cieszenie się bez powodu. Jak nic złego się nie dzieje, to już jest szczęście, a każdy dodatkowy drobiazg powinien być radością. A jak jest źle, to zmieniać lub zaakceptować. No i po tych stu dniach nadal się uśmiechać!

    (To znaczy wszystko łatwo się mówi, ale zaczynam coraz bardziej wierzyć w takie idee)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania! <3 (Maniacy gramatyczni, reklamy, czytanie bez zrozumienia i hejty nie są mile widziane. :)