Lewitujące trendy (Natsumi Hayashi)

12:01 by

Natsumi Hayashi, levitation
this photo is not mine
source: http://yowayowacamera.com/banana/20110221051313.html


Przemierzając przepastne otchłanie Internetu (kilka miesięcy temu) natknęłam się na zdjęcie, które pośród milionów zdjęć kotów, głupawych memów czy gifów powycinanych z przeróżnych filmów, seriali, bajek i wywiadów, przyciągnęło moją uwagę (wreszcie!). Ten obrazek zdecydowanie wyróżniał się na tle „dzieł” good enough. Oto patrzyłam na ładną skośnooką dziewczynę ubraną w prostą granatową sukienkę, która zdawała się frunąć na przekór wszelkim prawom grawitacji…

Zdjęcie ukazuje postać, która po przekroczeniu bramek na stacji metra zdaje się odlatywać w kierunku przeciwnym niż wszystkie pozostałe osoby (idą). Kolejne zdjęcie – dziewczyna unosząca się nad ziemią rozmawia przez zielony telefon w budce telefonicznej. Następne – ta sama dziewczyna wyfruwająca z pociągu. Tak proste, a zarazem tak fascynujące.

Strona http://yowayowacamera.com/ (warto zajrzeć i obejrzeć!) jest pełnym zdjęć blogiem pisanym po japońsku i angielsku, a jego właścicielka Natsumi Hayashi jest fotografem. Today's Levitation zaczęło się od zwyczajnego skocznego zdjęcia, gdzieś na tokijskiej ulicy. Przeglądając kolejne wpisy widać jednak jak pomysł kiełkuje by w roku 2010, dość nieśmiało, rozpoczął się ciekawy i całkiem nowy trend na latanie. Właściwie nie tyle na latanie, co lewitowanie...

Natsumi Hayashi, levitation
Natsumi Hayashi's blog's logo
this photo is not mine
source: http://yowayowacamera.com/


Na podstronie about autorka informuje, że mieszka w Tokio z dwoma kotami. Zajmuje się fotografowaniem – głównie lewitującej siebie i nielewitujących kotów. Można tu też znaleźć wyjaśnienie nazwy strony – yowayowa, która oznacza słaby. Autorka żartuje, że skoro jest yowayowa, to ma trudności z noszeniem aparatu fotograficznego.

W czerwcu 2011 r. skończyły się aktualizacje blogowe natomiast otwarta została strona na Facebooku. Fanpage ma w tej chwili 50595 polubień. Fani w większości należą do grupy wiekowej 25-34 i najwięcej z nich pochodzi ze stolicy Japonii - Tokio (ciekawe, bo w wiosną najwięcej było z Bangkoku).

Natsumi Hayashi, levitation
this photo is not mine
source: http://yowayowacamera.com/banana/20110418010836.html

Jak się okazuje, pomysł lewitujących zdjęć zaczął wzbudzać zainteresowanie. Być może dlatego, że zdjęcia są robione z gracją, lekkie i ciekawe. Autorka do tworzenia fotografii czasem używa samowyzwalacza, a czasem korzysta z czyjejś pomocy. Jeśli uzna, że moment na zdjęcie jest odpowiedni po prostu ustawia aparat i podskakuje. Na zdjęciach jednak nie sprawia wrażenia jakby wkładała w ich tworzenie jakikolwiek wysiłek – wygląda jakby faktycznie unosiła się nad ziemią i był to dla niej stan jak najbardziej naturalny. Natsumi Hayashi opowiada, że sporo ludzi uznawało ją, szczególnie na początku, za chorą psychicznie, bo dziwne wydało im się ustawianie co chwila aparatu, biegnięcie we właściwe miejsce, podskakiwanie i wracanie by sprawdzić na ekranie czy się udało, czy nie. Kilka razy chciano nawet wzywać policję. Teraz, Natsumi Hayashi jest już znanym fotografem, ma spore grono fanów i co raz więcej naśladowców. Na Facebooku jest kilka fanpage’ów osób, które postanowiły tworzyć zdjęcia w podobnym, lewitującym stylu. Trzy z nich noszą tą samą nazwę: Lavitating Thailand i są stale uzupełniane nowymi obrazkami (również kotów) oraz wpisami. Jest też (tajlandzka) Levitating. Jest jeszcze jedna ciekawa strona – Levitating around the world. Tylko w opisie tego fanpage’a widnieje nazwisko Hayashi (chociaż we wszystkich wcześniej wspomnianych miejscach w galeriach możemy znaleźć jej zdjęcia). Na stronie czytamy, że stworzono ją jako komplement dla Natsumi Hayashi, która (...) zaczarowała swoimi zdjęciami wielu ludzi na całym świecie. Swego czasu pojawił się tutaj projekt stworzenia prezentu dla Hayashi – kompilacji zdjęć lewitujących ludzi z różnych krajów (zdjęcie z 22 maja jest z Polski). Kompilacja ta jest teraz tzw. Zdjęciem w tle tejże facebookowej strony (ponad 1000 zdjęć). Co ciekawe, wszystkie pięć stron zostało założonych pod koniec czerwca 2011 r. czyli dzień-dwa po stworzeniu oficjalnego konta.

this photo is not mine

Japonka jednak zyskała sobie sławę nie tylko w gąszczu stron internetowych, ale również w świecie rzeczywistym. Jej zdjęcia pojawiły się m.in. na wystawie w Paryżu (pod koniec 2011 r.), Osace (2012), Tokio (2012 – wystawa była przedłużana ze względu na niesłabnące zainteresowanie), Los Angeles (2013) i Tokyo (2013). Ta ostatnia prezentowała zdjęcia w formie ogromnych, kilkumetrowych plakatów.

Poza tym zaczęło się pojawiać coraz więcej – internetowych jak i papierowych artykułów w różnych czasopismach oraz wydano kilka albumów. Te ostatnie zostały z galernianych sklepików wysprzedane.

Zdjęcie na pewno przyciągają wzrok, pobudzają wyobraźnię i wyzwalają kreatywność. Dla tych, którzy fotografują ta nowa technika będzie inspiracją do nowych, własnych poszukiwań. Fotografowanie to sztuka bardzo kreatywna, nie tylko przecież utrwala rzeczywistość. Często jej subiektywny sposób przedstawiania pobudza naszą wyobraźnię, zwraca naszą uwagę na coś czego my nie dostrzegamy i w końcu pozwala też na własną interpretację fotografii. Przewrotnie, przy okazji, przypadkowo albo z założenia dokumentuje pewne obiekty, ludzi, wydarzenia, które niekiedy odkrywamy po pewnym czasie.

Uwielbiam. 


Bibliografia:


zwróć uwagę na zasady ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

3 komentarze:

  1. Nasz kot tak robi, gdy zostaje nakryty na próbie wskoczenia na szafkę z akwarium:)

    Fajne zdjęcia - to podoba mi się najbardziej - http://yowayowacamera.com/banana/20110604023645.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się to zdjęcie bardzo podoba :)

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł i fajne kalosze :D

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania! <3 (Maniacy gramatyczni, reklamy, czytanie bez zrozumienia i hejty nie są mile widziane. :)