deszcze, tajfuny, ładne widoki


jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro


W nocy lało. Słyszałam wyraźnie jak krople uderzają w dach, okna, parapet. Co jakiś czas budziły mnie też uderzenia gałązek o balustradę. Kiedyś, gdy nie byłam przyzwyczajona do tego dźwięku, uznałam, że to na pewno ktoś się włamuje. I poszłam sprawdzać i snułam przeraźliwe wizje o jakimś zbirze z nożem... albo lepiej, z siekierą, który zaraz wejdzie, zgwałci i poćwiartuje. A to dlatego, że drzewo decyduje się na granie nagle, bez ostrzegania. Jak? Bo to orzech. I zawsze pewnej doby jest ten moment kiedy owoce urosną wystarczająco by swoją ciężkością pochylić gałązki. I hałas gotowy.

W Japonii szalał tajfun, a 
u mnie lało. Tak jakby pogoda się zsynchronizowała. Dobrze jednak, że nie postanowiła upodobnić się bardziej, bo przerażają mnie nawet nasze silniejsze burze – głośne, z wiatrem gnącym drzewa i mocnymi rozbłyskami (chociaż staram się sobie wmawiać, że to paparazzi stara się sfotografować mnie i stąd te błyski)…, a co dopiero taki tajfun? Trzeba mieć mocne nerwy albo doświadczenie, żeby nie reagować na każdy mocniejszy odgłos paniką w stylu Oooo nie!!! Urwało nam dach! Przeważnie jednak nie urywa... Znajomy z Berlina opowiadał, że jak pierwszy raz przeżywał silny tajfun, to był bliski zawału. Rodzina jego japońskiej żony zamknęła wszelkie wloty do domu (czyli okna) drewnianymi okiennicami i poszli spać. Oni poszli, on nie. Każdy dźwięk, huk, brzdęk powodowały, że coraz bardziej przekonany był o tym, że dom zaraz runie, a oni odlecą. 

Rano było szaro i nie chciało mi się wstać. Poza tym, wszędzie poza łóżkiem było zimno. Pewnie piec wygasł. W końcu jednak sturlałam się z legowiska (co jest możliwe, bo nie śpię wysoko). Spojrzałam przez okno… ooo jak cudnie wyglądał mój balkon po nocnej ulewie. Zanim się obejrzałam stałam w piżamie, owinięta pledem i szalikiem, w zimnie i siąpiącym jeszcze deszczu z aparatem - łapiąc dziwne pozy. A oto efekt mojej porannej gimnastyki.


jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro

jesień, zdjęcia, woda, krople, deszcz, rain, drops, makro


zwróć uwagę na zasady ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

5 komentarzy:

  1. Co to za piękne porzeczki, których gałązki wpadły do wiaderka z czerwoną farbą? : )
    Też muszę przyznać, że świetne zdjęcia.
    (a co do tajfunu, to już się nagadałyśmy, nie?)
    : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie są porzeczki. ;) to jest pnącze, które tak wygląda na jesień, z okazji zgubienia liści. :)

      Usuń
    2. Pnącza? Po prostu pnącza? Ja chcę to mieć w ogrodzie. Proszę o pełną nazwę. Nie musi być po łacinie : D

      Usuń
  2. Piękny tekst, piękne zdjęcia.

    Pozdrawiam,
    Asia / fashion4ever.pl / btth.pl

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania! <3 (Maniacy gramatyczni, reklamy, czytanie bez zrozumienia i hejty nie są mile widziane. :)